..
Ukraińskie klimaty

 
 
2009-11-01
Odsłon: 872
 

Tym co pozostawili życie w górach...

            W dzisiejszym dniu nie sposób nie wspomnieć o tych co pozostali na wieki w górach. Użytkownik „hilman” wspomniał już o tych  co odeszli. O tych, którzy swojej życie poświecili dla gór: wielcy i mali tego świata, podróżnicy, taternicy, himalaiści. Jak co roku tak i teraz w sobotę - w dniu poprzedzającym Wszystkich Świętych - zapalono znicze na symbolicznym cmentarzu pod Osterwą w słowackich Tatrach. Znajdują się tam symboliczne groby ludzi, którzy zginęli w górach na całym świecie.

            Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór pod Osterwą (słow. Symbolický cintorín pri Popradskom plese) – położony jest w Tatrach na wysokości 1523 m  w Dolinie Złomisk (słow. Zlomisková dolina), części Doliny Mięguszowieckiej (Mengusovská dolina) w pobliżu Popradzkiego Stawu (Popradské pleso).

            Pomysłodawcą jego powstania był czeski taternik, narciarz i malarz – Otakar Štáfl. Cmentarz zbudowano w latach 1936–1940 według projektu architekta z Popradu – R. Vosyky. W centralnej części cmentarza stoi zaprojektowana przez niego kapliczka, w której znajdował się obraz Otakara Štáfla Ofiarom gór, który nie przetrwał do naszych czasów. Na sygnaturce umieszczono napis – „Martwym na pamiątkę, żywym ku przestrodze”. Obecnie jest to motto cmentarza.

            W pierwszej kolejności zgromadzono na nim tablice pamiątkowe umieszczane w różnych częściach Tatr przez rodziny zmarłych tragicznie osób. Później umieszczono drewniane krzyże wykonane przez rzeźbiarza ze wsi Detva – Józefa Fekiača Šumniego. Obecnie na cmentarzu znajduje się ponad 270 tablic upamiętniających ponad 400 nazwisk. Wśród nich można spotkać nazwiska polskie. Jest tam tablica upamiętniająca Klemensa Bachledę, Mieczysława Karłowicza, Wiesława Stanisławskiego, Witolda Wojnara, Jana Długosza, braci Biedermanów, pilotów „Sokoła” Bogusława Arendarczyka i Janusza Rybickiego. Są tablice poświęcone osobom związanym z Tatrami, które zginęły w innych górach (m.in. Wawrzyniec Żuławski, Jerzy Kukuczka).

            A co nam mówią te słowa? „Martwym na pamiątkę, żywym ku przestrodze”. Czy rzeczywiście są dla nas przestrogą czy wręcz przeciwnie wzmagają niepohamowaną chęć wejścia na szczyty pomimo że niekiedy rozsądek mówi NIE. Pamiętam jak dziś zdarzenie i przestrogę zarazem, kiedy niepohamowany wejściem w czasie burzy na Świnice, usłyszałem słowa ratownika TOPR „Jak dal mnie to dziś koniec wycieczki. Góry stały, stoją i będą stać a życie mamy jedno. Nie dziś to za rok, za dwa zawsze można wejść”. Jestem mu wdzięczny za te słowa, brzmią one w moich uszach po dziś dzień kiedy wychodząc w góry spoglądam w niebo i już nie z młodzieńczym, narwańczym zapałem , ale z rozsądkiem wyruszam na szczyty. Wieka pokora wobec natury, wielka…

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd