..
Ukraińskie klimaty

 
 
2009-10-14
Odsłon: 766
 

Czarnohora#2

Dzień 1 Sobota 15 sierpnia 2009 roku
pobudka godz .9:30 o kawie u Kuby nikt nie myśli, ogień się juz pali dzięki Krzyśkowi, woda wrze można zalać sobie herbatę, kawę a co niektórzy chińską zupkę tak na dzień dobry a po wyjściu z Chaty cudny, zapierający w piersi widok, mgła w dolinie a z niej wystają wierzchołki gór które zdają się być jak na wyciagnięcie ręki…

- wita nas pobliska sąsiadka:
- dobry dien
- dobry, dobry [się okaże] my iz polszi
- a polszi .... - dalej nie wiem co mówi do mnie mimo, że usilnie się nasłuchuje zatem przytakuje i zmykam…
kurcze cudnie tu naprawdę... Czarnohorskie klimaty dzikie zupełnie  zero ludzi, okazuje się że domków kilka jest a w nocy nic zupełnie nie było widać....

popas, kawa, herbta no i co dalej w góre czy do Kuby....???

kolektyw stwierdza chodźmy do Kuby, wskaże nam gdzie iść

ok idziemy......w końcu w dzień 25 minut co to jest idziemy, mapy GPS, idziemy, foki, zachwyt, ech,,,,,,
no ale pata pytanie no ale czy wiemy gdzie mieszka Kuba? - no tak przechodziliśmy w nocy obok jego Chaty
--a no tak rzeczywiście
idziemy trak 35 minut ale kruca cos nam się obiekty nie zgadzają.......nie nie nie Michał nawet nie myśl pisać do Kuby smsa jak do niego dojść (śmiech)
no dobra wracamy do punktu wyjścia - skąd my to znamy....GPS poszedł w ruch

 

idziemy....na rozwidleniu w prawo......no juz jakieś ustalenia idziemy w prawo....po chwili Ty patrzcie jaka chata ma chyba ze sto lat

- no to mi wygląda na jakiś szałas pasterski, bez okien, złamany dach........mijamy po czym wylatuje jakiś pies i szczeka....
- ej czy  to nie pies Kuby?
- no jego?
hm konsternacja…po chwili z tej Chaty wylani asie Kuba - no witajcie czekałem na was (śmiech)
- zdziwienie to tu mieszka Kuba? Mówił nam ze ma jakąś nowa Chatę a ta ma 100 lat
kruca...zachodzimy Kuba nas wita w sowich progach......
- no z zewnątrz wyglądała na starą ale we wewnątrz dopiero jest klimat...witamy się z Kuba tamtejszymi gośćmi i Kuba polewa nalewkę na wejście no tak...nie minęła 11 a tu juz na ostro picie nalewek się zaczyna...oj chyba daleko dziś nie zajdziemy...(śmiech)

po 3 kolejkach…- no chyba trza by iść....

 

Kuba wskazał nam drogę, naniósł poprawki na nasze WIG-ówki i mapy w przewodnikach zatem Kuba idziemy....

Pierwszy dzień minął na przecieraniu szlaku na główną grań Czarnohory, szlak bez szlaku, mapa, kompas GPS na nic się zdał…

popasy, zachwyt natura i pięknem tamtejszych gór.....

 

późno juz doszliśmy pod Kotły Dzembroni i co teza wracać  bo juz 18:00 czasu Ukraińskiego (17:0 0naszego czasu)....

wracamy jesteśmy na 20:00 w Chacie tam juz Kuba z Wojtkiem koncertują, ogień się pali….woda wrze...
dopijamy resztki piwa.....
kolacja...zupki, kanapki ect.....

koncertują tak do 24:00

narada co jutro.....
c.d.n.
Łukasz Kołomański

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd